życie dotyka
sobota, 11 września 2021
piątek, 10 września 2021
Zjawiasz się tak znienacka
Zapraszasz do rozmowy
Jakaż tu lekkość!
W zadziwieniu obserwuję tę swobodę
Totalny przepływ w zaufaniu
Znamy się od eonów
Jest płynność i zrozumienie
Otwartość na głębię
Budzi się we mnie na nowo
A może tli nigdy nie uśpiona
Zgoda
Seksualność kolejnym krokiem w przestrzenie
Jakież to jasne
proste
bez lęku
Nie waham się, by pytać
Kierujesz mnie ku praktyce
Wracasz na tory mądrości
I współczucia
Przynosisz narzędzia do nauki
W porozumieniu intelektu i serca
Pośród komunikacji otwartej
Zjawiasz się tak znienacka
By zaprosić mnie - do tego
Co niesie pożytek
Do tego, co słuszne
piękne
Do tego, co w prawdzie
Moje wrażliwe teraz ciało
Wibruje nieustannie
Od pulsujących żywo soków
Skóra drży
Dotyk jest eksplozją przyjemności
Trzymam wadżrę i dzwonek
I porusza to moje serce, ciało i energię
Dotyk jest bramą
Zapomniany, niedoceniony zmysł
Sekretne połączenie
czwartek, 9 września 2021
czy jesteś gotów zaspokoić swoje potrzeby?
czwartek, 5 sierpnia 2021
wszystko jest tak obłędnie nieruchome
stoi mgła wśród nieporuszonych koron drzew dzikich
w naturalnej kreacji rodzi się bliskość
kręgi spirali
toczy się koło życia
szukamy dróg do siebie
odnajdujemy
w dźwiękach wibrujących mis rodzi się głos
oddech
daję sobie łagodność
tańczę znów!
pasja życia przebija się
dotykam
biorę, daję
w czułości, w otwarciu, w akceptacji niepowinności
jest przestrzeń na to, co jest
weź dla siebie to, czego ci trzeba
utul swoje ciało, otul emocje, ukochaj rany
bądź oparciem
dla siebie
o tym jest życie
o tym jest pierwszy krok
czwartek, 1 lipca 2021
pyszne jezioro
iluzje wywiał wiatr
środa, 9 czerwca 2021
poniedziałek, 3 maja 2021
kruk
samotny
jak zawsze, gdy na straży mego serca
czuwa
ciemna ziemista droga przez resztki lasu
dolina Skawy
ogromne połacie aromatycznego czosnku niedźwiedziego
mewy i jaskółki latają nade mną
dookoła dziesiątki drzew powalonych przez bobry
i sporo nieznanych mi ptaków w dzikich zaroślach
nie boją się mnie
ogromne starodrzewy
szum rzeki spiętrzonej
zieleń wiosenna i głazy
kamienie i woda lśniąca w słońcu
mój żywioł
jakość, za którą tęskniłam
marzę
położyć się i śnić - lśnić
wystawić nagie ciało do słońca
pozwolić oddychać wargom i płynąć krwi
ból sztywnego karku
i
miękkość otwartego pulsującego podbrzusza
wprasza się orgazmiczna jakość
buzuje życie
ciepła wilgotna joni
gotowa
zanurzyć męskość
w świat wody i krwi
ciepłej rubinowej
płynącej z wnętrza
śnię sen o intymności
promienie życiodajnego ognia mienią się pośród ruchu wody i pozornego bezruchu kamieni
sacrum
aż drżę
żywe życie drży!
zanurzam się
...



