niemowlęce ciało pręży się i wygina
obecność bólu
brak choćby śladu dziecięcej radości
pluszak, pielucha, grzechotka
nawet ulubiona zabawka - mala
nie przynoszą ulgi
męczymy się we troje
snu zabrakło
i cierpliwości matczynej
rozpalasz w piecu
w oczekiwaniu na wrzątek nucisz mantry
syn wpatrzony w ojcowską miłość relaksuje się przez chwilę
usypiasz
ciepła dłoń
gdzieś pomiędzy udem a udem
powstaje błogość zręcznych środków
płacz dziecka
kręci się
koło życia i śmierci
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz