sobota, 6 grudnia 2014

niemowlęce ciało pręży się i wygina
obecność bólu
brak choćby śladu dziecięcej radości

pluszak, pielucha, grzechotka
nawet ulubiona zabawka - mala
nie przynoszą ulgi

męczymy się we troje
snu zabrakło
i cierpliwości matczynej

rozpalasz w piecu
w oczekiwaniu na wrzątek nucisz mantry
syn wpatrzony w ojcowską miłość relaksuje się przez chwilę

usypiasz

ciepła dłoń
gdzieś pomiędzy udem a udem
powstaje błogość zręcznych środków

płacz dziecka

kręci się
koło życia i śmierci

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz