pytasz o moje życie
pamiętasz
kiedyś pisałam
rosa i liść
byli moimi braćmi
oddech ziemi
budził do życia
dziś ze mnie czytasz
tęsknotę
rozmawiamy niepozornie
raduje się serce
Przyjacielu
moc serdeczności
w podzięce
ważka
las szepcze
dywan kolorowych liści
wiją się w dole
koryta rzek
a Ty
pieczesz chleb
uśmiechasz się łagodnie
i spokojem
pomagasz dojrzeć człowieczeństwu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz