twórcza moc tkania niepostrzeżenie oplata nam dom
kokony pajęcze
sieć spontanicznie kreuje nieskończone możliwości
patrząc poprzez przestrzeń
matkę żywiołów
- błogość rozlewa się w cennym ludzkim ciele
pustość chroni umysł przed iluzją
kot wyleguje się w świeżym sianie
pies niestrudzenie kontynuuje samsaryczną pogoń za symbolicznym szczęściem
zaklętym w kawałku drwa
dziecko stawia śmiałe kroki w kierunku bujnego ognia
jestem i nie istnieję
zabawa umysłu w byt
latem owoc dojrzewa
kruki moje
strażnicy pustki, towarzysze kręgu
trzy pary skrzydeł hałaśliwie zawisają mi nad głową
a ponad
tęcza okala słońce
doskonałość chwili
bez czasu, bez przestrzeni
natura umysłu
czysta
przejrzysta
esencja
burzowe chmury
wędrowanie z psami w trawach po pas
smak poziomek w ustach dziecka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz