poniedziałek, 22 czerwca 2015


twórcza moc tkania niepostrzeżenie oplata nam dom
kokony pajęcze
sieć spontanicznie kreuje nieskończone możliwości


patrząc poprzez przestrzeń
matkę żywiołów

- błogość rozlewa się w cennym ludzkim ciele
pustość chroni umysł przed iluzją


kot wyleguje się w świeżym sianie
pies niestrudzenie kontynuuje samsaryczną pogoń za symbolicznym szczęściem
zaklętym w kawałku drwa
dziecko stawia śmiałe kroki w kierunku bujnego ognia


jestem i nie istnieję
zabawa umysłu w byt

latem owoc dojrzewa


kruki moje
strażnicy pustki, towarzysze kręgu
trzy pary skrzydeł hałaśliwie zawisają mi nad głową

a ponad
tęcza okala słońce


doskonałość chwili
bez czasu, bez przestrzeni

natura umysłu

czysta
przejrzysta
esencja


burzowe chmury
wędrowanie z psami w trawach po pas
smak poziomek w ustach dziecka




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz